Ulga dla seniorów miała być zachętą do dłuższej aktywności na rynku pracy. W praktyce okazuje się jednak, że opłaca się niewielu osobom, bo wymaga co do zasady odrzucenia emerytury. Najwięcej zaoszczędzić na podatku mogą ci, którzy przed przejściem na emeryturę pobiorą odprawę i nagrodę jubileuszową. Korzystanie z ulgi może być jednak podatkową pułapką w razie śmierci małżonka. Eksperci ostrzegają, że jeśli wdowiec pobierze rentę rodzinną, może dopłacać podatek za cały rok.
Chodzi o obowiązującą od 1 stycznia 2022 r. ulgę przewidzianą w art. 21 ust. 1 pkt 154 ustawy o PIT, którą osoby uprawnione rozliczą w zeznaniu za 2025 r., składanym do końca kwietnia. Mogą z niej skorzystać osoby, które mimo nabycia uprawnień do emerytury czasowo zrezygnowali z jej pobierania i pozostali aktywni zawodowo.
– Ulga dla pracujących seniorów została wprowadzona jako zwolnienie z podatku dochodowego dla osób, które osiągnęły wiek emerytalny, lecz kontynuują pracę i nie pobierają emerytury ani renty. Zwolnione z podatku są przychody do 85 528 zł rocznie. Oznacza to, że również do tej kwoty nie ma potrzeby potrącania w ciągu roku zaliczek na PIT od wynagrodzenia dla seniora – wyjaśnia Adam Allen, doradca podatkowy, wspólnik w Thedy & Partners, który zwraca uwagę na istotny problem, który osoby korzystające z ulgi mogą mieć po śmierci małżonka.
Preferencja przysługuje kobietom powyżej 60. roku życia oraz mężczyznom powyżej 65. roku życia. Zwolnienie dotyczy przychodów: z pracy, z umów zlecenia oraz z działalności gospodarczej (opodatkowanej według skali podatkowej, 19 proc. podatkiem liniowym i ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych).
Warunkiem jest, by z tytułu uzyskania tych przychodów podatnik podlegał ubezpieczeniom społecznym. Nie można też otrzymywać emerytury lub renty rodzinnej, o których mowa w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Renta rodzinna odbiera ulgę dla seniorów
– Z ulgi wyłączone zostały również te osoby, które pobierają rentę rodzinną. To świadczenie przysługujące w sytuacji śmierci członka rodziny, czyli najczęściej małżonka. Niestety, w przepisach jest pułapka, ponieważ otrzymanie reny rodzinnej oznacza utratę prawa do ulgi dla seniorów i konieczność dopłaty PIT w rozliczeniu rocznym. Co więcej, nie zależy to od kwoty renty otrzymanej w danym roku.
Przypomnijmy, że prawo do renty rodzinnej ma małżonek (wdowa lub wdowiec), który do dnia śmierci pozostawał we wspólności małżeńskiej, jeśli m.in. w chwili śmierci małżonka miał skończone 50 lat lub był niezdolny do pracy. Warunkiem jest m.in., by osoba zmarła miała ustalone prawo do emerytury, albo spełniała warunki do jej uzyskania. Renta wynosi co do zasady 85 proc. świadczenia zmarłego. Nie może być niższa, niż 1978,49 zł (taki limit obowiązuje od 1 marca 2026 r.).
Adam Allen wyjaśnia, że kwota podatku do dopłaty może być dużo wyższa niż kwota pobranej w ciągu roku renty rodzinnej.
Podaje przykład osoby, która korzystała z ulgi dla seniorów przez cały 2025 r. Złożyła odpowiednie oświadczenie i jej pracodawca nie pobierał w tym czasie zaliczek na PIT. Pod koniec 2025 r. zmarł jej małżonek, a osoba ta złożyła do ZUS wniosek o rentę rodzinną.
– Nawet otrzymanie minimalnej renty rodzinnej ok. 2 tys. zł w danym roku oznacza, że cała ulga dla pracujących seniorów automatycznie przepada. Podatnik musi dopłacić w zeznaniu rocznym nawet ok. 10 tys. zł za cały rok. Czyli innymi słowy cała renta wraca do budżetu w postaci dopłaty podatku, a do tego podatnik musi dopłacić pozostałą kwotę podatku z własnej kieszeni. Logiczne byłoby co najwyżej dopłacenie podatku do kwoty pobranej renty rodzinnej w danym roku – czyli w omawianym przykładzie – do kwoty 2 tys. Zł.
Zródło: https://www.prawo.pl/podatki/renta-rodzinna-a-ulga-dla-seniorow,1542127.html