Czytaj

Przejście z etatu na własną działalność gospodarczą (B2B) to dla wielu osób kusząca perspektywa – wyższe zarobki na rękę, większa swoboda i możliwość odliczania kosztów. Jednak dla urzędu skarbowego oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych granica między prawdziwym przedsiębiorcą a ukrytym pracownikiem jest bardzo wyraźna. Sprawdźmy, w jakich sytuacjach kwestionowanie samozatrudnienia przez organy kontrolne jest najbardziej prawdopodobne i jakie niesie skutki.

Stosunek pracy a stosunek cywilnoprawny

Zgodnie z treścią art. 22 §1–11 Ustawy z 26 czerwca 1974 roku – Kodeks pracy (dalej: Kodeks pracy) przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zatrudnienie w warunkach określonych powyżej jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

Jak wynika z powyższego, nazwa umowy zawartej z zatrudnioną osobą nie odgrywa większego znaczenia. Istotna jest treść takiego zobowiązania, która przesądza o tym, czy w danym przypadku mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, czy też stosunkiem cywilnoprawnym. W pierwszym przypadku zatrudniony korzysta z szeregu uprawnień gwarantowanych przepisami prawa pracy, w drugim są one dopuszczalne tylko wtedy, gdy wynikają wprost z zawartej umowy. W praktyce umowy cywilnoprawne są bardzo często ukrytymi umowami o pracę. Zatrudniony pozostaje bowiem do pełnej dyspozycji przełożonego w określonym miejscu i czasie, a umowa cywilnoprawna została zawarta tylko po to, by zmniejszyć koszty zatrudnienia po stronie faktycznego pracodawcy. W takim przypadku organy kontrolne mogą zakwestionować ważność zawartej umowy i uznać ją za typową umowę o pracę – ze wszystkimi tego konsekwencjami dla zatrudniającego.

Test przedsiębiorcy a kwestionowanie samozatrudnienia

Kontrola pracodawcy może zostać wszczęta w zasadzie w każdej chwili, z reguły następuje w związku ze złożonym zawiadomieniem o istnieniu nieprawidłowości w zakresie zatrudniania osób w firmie. Czynności kontrolne wiążą się ściśle z tzw. testem przedsiębiorcy, którego celem jest ustalenie prawidłowości stosowania przepisów w ramach zawieranych umów o zatrudnienie. Warto w tym miejscu dodać, że urzędnicy w omawianym temacie obecnie posługują się zapisami Ustawy z 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz Kodeksu pracy.

Zgodnie z treścią art. 5b ust. 1 Ustawy z 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych działalność polegająca na samozatrudnieniu nie zostanie uznana za pozarolniczą działalność gospodarczą, jeśli spełnione są łącznie trzy warunki:

  • odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat działań wykonawcy ponosi zlecający (zatrudniający),
  • czynności umowne są wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego,
  • wykonawca nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną przez siebie działalnością.

Wystarczy, że kontrolerzy udowodnią występowanie tych cech, aby podważyć zasadność wystawiania faktur B2B. W takim przypadku zarówno urząd skarbowy, jak i ZUS mogą uznać, że umowa B2B jest po prostu umową o pracę.

Praca pod kierownictwem jest najsilniejszym argumentem dla ZUS, aby dany kontrakt mógł zostać uznany za umowę kreującą stosunek pracy. Jeśli kontrahent wydaje polecenia służbowe, narzuca konkretną metodologię pracy krok po kroku i rozlicza wykonawcę z czasu spędzonego przy biurku, a nie z dowiezionego projektu – dla urzędu będzie on zwykłym pracownikiem. Podobnie będzie z ustaleniem miejsca i czasu pracy. Przedsiębiorca to osoba niezależna. Jeśli w kontrakcie widnieje zapis, że wykonawca musi świadczyć usługi wyłącznie w siedzibie klienta w godzinach od 9:00 do 17:00, budzi to uzasadnione podejrzenia o ukrywanie stosunku pracy. Prawdziwy kontrahent sam decyduje, kiedy i gdzie wykona zadanie, o ile dotrzyma terminu jego realizacji.

Efekt „dnia wczorajszego” i kwestionowanie samozatrudnienia przez ZUS

Zarówno ZUS, jak i urząd skarbowy mogą zakwestionować zasadność stosowania umów B2B względem każdego zatrudnionego. Szczególnym „czerwonym światłem” dla ZUS jest sytuacja, w której jedynym klientem samozatrudnionego staje się były pracodawca, a zakres obowiązków na fakturze pokrywa się z tym, co było uprzednio wpisane w umowie o pracę. ZUS traktuje to jako próbę uniknięcia wysokich składek społecznych. Warto pamiętać, że jeśli zadania z umowy B2B są realizowane dla byłego pracodawcy i pokrywają się z zakresem zadań wykonywanych poprzednio na etacie, samozatrudniony traci prawo do Małego ZUS-u, ulgi na start oraz podatku liniowego (19%) w danym roku podatkowym. Dotyczy to także ryczałtu, co wynika wprost z treści art. 8 ust. 1 pkt 6 Ustawy z 20 listopada 1998 roku o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.

Głównym problemem nie jest tutaj sam fakt współpracy z byłym szefem, ale warunki zatrudnienia. Jeśli w piątek dana osoba była zatrudniona na etacie, a w poniedziałek rano siada przy tym samym biurku jako samozatrudniony pracownik B2B, wykonuje te same zadania i podlega temu samemu kierownikowi, ale fakturuje te usługi jako „Firma X”, to dla ZUS nic się nie zmieniło. Kontrolerzy podczas wizyty w firmie sprawdzają nie tylko dokumenty, ale przeprowadzają wywiady z innymi pracownikami. Jeśli koledzy z zespołu zeznają, że samozatrudniony nadal robi to samo, co robił przez ostatnie pięć lat, jest to niemal gotowy dowód na pozorowanie działalności. ZUS opiera się na zasadzie, że jeśli sposób wykonywania zadań ma cechy charakterystyczne dla etatu (podporządkowanie, osobiste świadczenie pracy, wyznaczony czas), to umowa cywilnoprawna lub B2B jest nieważna z mocy prawa. W takiej sytuacji urząd nakazuje „ozusowanie” faktur tak, jakby były one wynagrodzeniem brutto na etacie.

Podsumowanie

Ryzyko zakwestionowania samozatrudnienia opiera się na wykazaniu przez ZUS lub fiskusa, że działalność w ramach B2B to w rzeczywistości ukryty etat. Organy kontrolne szukają dowodów na brak niezależności wykonawcy, takich jak praca pod ścisłym kierownictwem, narzucone godziny pracy czy korzystanie wyłącznie ze sprzętu klienta. Jeśli B2B to tylko „nowa nazwa” dla tych samych obowiązków u byłego pracodawcy, samozatrudniony traci prawo do ulg w ZUS i preferencyjnego opodatkowania , co wiąże się z koniecznością dopłaty ogromnych zaległości. Bezpieczny przedsiębiorca to taki, który sam zarządza swoim czasem, ponosi odpowiedzialność finansową za błędy i dba o to, by jego relacja z klientem nie przypominała stosunku podległości służbowej.

Źródło: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-kwestionowanie-samozatrudnienia-przez-zus-na-co-uwazac

Udostępnij:

Facebook
LinkedIn
WhatsApp
Telegram
Email
Print
Przenieś księgowość do nas!
Szukaj
Zapisz się!
Aby być na bieżąco
Oferta

Obsługujemy wszystkie podmioty gospodarcze, zarówno polskie jak i zagraniczne. Rozmawiamy w języku angielskim i niemieckim. Zdobyte doświadczenie w prowadzeniu wszystkich branż, pozwala nam w sposób profesjonalny reprezentować naszych Klientów przed instytucjami państwowymi i skarbowymi.

Naszym atutem jest zatrudnianie także młodych i ambitnych ludzi, którzy potrafią odnaleźć się w europejskiej rzeczywistości. Dialog i kompleksowa obsługa, to jest to co, proponuje nasze Biuro Rachunkowe. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółową ofertą naszej firmy i jej usług księgowych.

Najczęściej czytane

Przeczytaj również: